Już po pierwszym niuchu wiedziałem, że staję przed pachnidłem, które jest po prostu świetne i śmiało może rywalizować nawet z najdroższymi perfumami selektywnymi. Ba, ono może nawet z niszowcami stanąć w szranki! Tak, mowa o Amethyst Fatale marki Oriflame. Dziele samego Francisa Kurkdjiana.Róża! Róża to najważniejsza bohaterka tych perfum. Z początku drapieżnie słodka, później lekko przydymiona, w końcu rozkosznie miękka. Trudna. To nie są perfumy dla każdego. Nie nadają się na prezent w ciemno. Trzeba dokładnie przetestować je przed zakupem, zmierzyć z każdej ze stron, uznać za swoje. Dopiero wtedy docenimy kunszt, z jakim wykonano to dzieło sztuki perfumeryjnej.